Jaki serwer wybrać? VPS czy wirtualny (współdzielony)?

Do czego służy serwer?

Każdy, kto myśli o prowadzeniu własnego sklepu internetowego, forum, bloga czy innego poważnego serwisu, stanie, prędzej czy później, przed koniecznością wyboru odpowiedniego hostingu. Pod tym tajemniczym słowem kryje się, po prostu, miejsce na serwerze, gdzie można przechowywać dane. Jak to wygląda w praktyce? Przyjmijmy, że jakiś pasjonat chce powołać do istnienia bloga na temat swojego hobby. Stronę internetową tworzą, przede wszystkim, pliki (np. tekstowe, graficzne, multimedialne itd.), a coraz częściej wykorzystywane są również bazy danych do których zapisywana jest treść strony. Wszystkie te pliki, łącznie z całą zawartością serwisu naszego pasjonata, muszą być gdzieś przechowywane w rzeczywistości wirtualnej. Do tego służy właśnie „serwer”. Ale spokojnie, nie oznacza to, że trzeba stawiać własny serwer. Wystarczy skorzystać z oferty firmy hostingowej. Tutaj będziemy mieli do wyboru kilka opcji, gdyż oferta jest bardzo zróżnicowana. Przyjrzyjmy się tym, które mogłyby zainteresować naszego przykładowego pasjonata.

serwery

Popularne rozwiązanie – hosting wirtualny (współdzielony)

Opcja ta będzie zdecydowanie najlepsza dla tych, którzy, jak nasz pasjonat, dopiero rozpoczynają działalność w Internecie. Jest to najpopularniejsze rozwiązanie hostingowe w sieci, również ze względu na niską cenę. Polega na tym, że z jednego serwera korzysta wielu klientów, a każdy z nich ma przydzielone miejsce na dysku, współdzielona jest moc obliczeniowe procesorów, pamięć RAM i oprogramowanie. Każdy z klientów otrzymuje również limit transferu, jaki może wykorzystać w ciągu miesiąca. Na przykładzie firmy FireHost.pl, można wybierać tutaj pomiędzy różnymi pakietami, np. od Mini (na prostą stronę www lub bloga, z powierzchnią dysku 2GB i transferem miesięcznym 30GB), przez Small (dysk 4GB, transfer 70GB, dla witryn o dużej oglądalności), Large (dysk 8GB, transfer 120GB, dla dużych, rozwijających się serwisów) po Pakiet Extra (dysk 15GB, transfer 180GB, dla zaawansowanych sklepów internetowych oraz stron korporacyjnych). Niedogodnością rozwiązania przy hostingu wirtualnym jest fakt, że nasz pasjonat musi współdzielić zasoby serwera z dużą ilością innych użytkowników co w pewnych sytuacjach może powodować pewne utrudnienia, łącznie z przerwami wyświetlania strony. Oczywiście dostawca usługi cały czas monitoruje pracę serwera i w przypadkach kiedy jeden z użytkowników swoim działaniem szkodzi innym, wyciąga konsekwencje np. blokuje konto do czasu wyjaśnienia/rozwiązania problemu.
Kolejną niedogodnościa przy hostingu współdzielonym jest wspólny dla wszystkich użytkowników serwera adres IP, który ma szczególne znaczenie dla bezproblemowego działania poczty. Problem może być szczególnie dotkliwy, jeśli w wyniku działania, któregoś z użytkowników, adres dostanie sie na czarną listę (RBL). Wtedy do czasu usunięcia adresu z czarnej listy, wszyscy użytkownicy serwera mogą mieć problem z wysyłaniem, a dokładniej z dostarczaniem maili do adresatów.
Firmy hostingowe stosują różne zabezpieczenia mające na celu uchronić adres IP przed trafieniem na RBL, jednym z nich jest limit ilości wysyłanych maili na użytkownika, a w wypadku większych mailingów każdorazowe zatwierdzanie treści mailingu przez firmę, tak żeby zminimalizować ryzyko trafienia na spam listę.

A może jednak VPS?

Dobrym rozwiązaniem na powyższe bolączki jest hosting VPS (Virtual Private Server). Załóżmy, że nasz przykładowy pasjonat na tyle rozwinął swój serwis, że stał się on popularny i zaczął przynosić zysk. Żeby zapewnić mu stabilność działania, pasjonat decyduje się na opcję VPS. Pomimo, że serwer nadal obsługuje innych klientów, to jednak w tym wypadku każdy z tych klientów posiada swoje oprogramowanie, system operacyjny, adres IP, natomiast zasoby serwera uzależnione są jedynie wykupionym rodzajem pakietu, a nie chwilową aktywnością innych użytkowników. Nasz pasjonat może spać spokojnie, bo dostał gwarancję określonych parametrów, np. pamięć, procent otrzymanego rdzenia, transfer miesięczny itd. (do wyboru, tak jak w wypadku zwykłego hostingu, są pakiety mniejsze i większe). Oczywiście mowa tu o pełnej wirtualizacji np. KVM (ang. Kernel-based Virtual Machine) gdyż w wypadku często stosowanej wśród polskich firm wirtualizacji OpenVM, wszystkie zasody są dzielone dynamicznie i podobnie jak przy hostingu współdzielonym nie ma gwarancji zasobów. Więcej o radzajach wirtualizacji dowiecie się z następnego artykułu, który ukarze się wkrótce.
Jeśli jednak nadal macie wątpliwość, jaką opcje wybrać dla siebie, najlepiej skorzystać będzie z profesjonalnego doradztwa firmy hostingowej.